CZEKOLADOWE ĆPUNY

2020-09-25

CZEKOLADOWE ĆPUNY

UDERZYŁ WAS KIEDYŚ OBRAZ DZIECKA PIJĄCEGO ALKOHOL? DZIECKA PALĄCEGO PAPIEROSY? DZIECKA ZAŻYWAJĄCEGO NARKOTYKI? KOGO BY NIE DOTKNĄŁ TAKI OBRAZ? TYLKO OSOBA O PATOLOGICZNYM SYSTEMIE WARTOŚCI STAŁABY OBOJĘTNIE WZGLĘDEM TAKICH POCZYNAŃ. NORMALNE, BO NARKOTYKI TO ZŁO. UŻYWAJĄC TU PROSTEGO SLOGANU TRAFIAM DO WIELKIEJ GRUPY ODBIORCÓW. JESTEM ZROZUMIANY, NA TYLE ZROZUMIANY, ŻE DOSTAJE UZNANIE WSZYSTKICH SPOŁECZNIE ROZWINIĘTYCH I TYCH Z DOBRZE ROZWINIĘTYM KRĘGOSŁUPEM MORALNYM. NIE GUBIĄC SIĘ W MYŚLI PRZEWODNIEJ, POZOSTANĘ PRZY NARKOTYKACH. NARKOTYKI JAKIE SĄ, KAŻDY WIE. NARKOTYKI MAJĄ SWOJĄ HISTORIĘ, IDEOLOGIĘ I OCENĘ SPOŁECZNĄ. NA PRZESTRZENI WIEKÓW WYSTĘPOWAŁY W RÓŻNEJ POSTACI I DOPROWADZAŁY DO RÓŻNYCH SKUTKÓW.

Nowoczesne społeczeństwo, w pędzie życia doświadcza narkotyków, żyje z nimi, zażywa je nieświadomie. W nowoczesnej, dobrej, przykładnej rodzinie nie sposób nie znaleźć lekkich, mocnych i nieświadomych narkotyków, zażywanych codziennie przy śniadaniu, obiedzie i kolacji. Stały się one częścią naszego dnia, podczas którego ćpanie wypełnia luki w czasie, podnosi na duchu i „motywuje” do pracy… Czym tak właściwie dla Nas są narkotyki ?

POSTRZEGANIE PRZEZ NAS SAMYCH NARKOTYKÓW TYLKO POPRZEZ MEDIA

OGRANICZAMY SIĘ DO PRZYJMOWANIA POSTRZEGANIA TYLKO PARU GRUP NARKOTYKÓW OBECNYCH W NASZYM SPOŁECZEŃSTWIE. NIE BĘDĘ PORUSZAŁ TUTAJ WĄTPLIWIE DOBRYCH PRZYKŁADÓW OSÓB SPRZED ROCZNIKA 80′, GDZIE NARKOTYKI BYŁY WSZYSTKIM, CO NIEZNANE.

Pytając dzisiejszego studenta o środki uzależniające, otrzymujemy w odpowiedzi: Kokaina, marihuana, metaamfetamina, amfetamina, LSD, MDMA… Faktycznie mocny temat, który zapewne potrafi zrujnować człowieka i jego życie. Zazwyczaj zapominamy o codziennie dawkowanych substancjach, które wywołują nasz odmienny stan świadomości, ponieważ czym są tak naprawdę narkotyki?

W OGÓLNYM ODNIESIENIU DO DEFINICJI - NARKOTYKI TO SUBSTANCJE, KTÓRE POWODUJĄ ZABURZENIE PERCEPCJI, ODMIENNY STAN ŚWIADOMOŚCI I UZALEŻNIENIE.

Tym samym są kofeina, nikotyna, leki przeciwbólowe i alkohol. Tutaj jesteśmy praktycznie przy sednie wpisu. Oczywiste jest to, że środki wymienione powyżej mają taki wpływ. Oczywiste jest też to, że żadna dorosła osoba czy też rodzic nie podała by swojemu dziecku wyżej wymienione produktu. Czy ktoś z nas przy zdrowych zmysłach zaproponowałby swojemu dziecku paczkę „fajek” lub „pół litra” za dobrze wykonaną pracę domową? Czy znalazłby się ktoś, kto zabrałby dziecko do sklepu w którym na półkach stałyby dostępne worki z kokainą, a ojciec z wyważoną aprobatą pozwalałby wkładać dziecku woreczek z koksem do koszyka, mówiąc przy tym „dobrze, ale tylko jeden, bo nie zjesz obiadu”?

Nie sądzę!

Tym samym, dlaczego w naszych szafkach, półkach sklepowych, wszystkich produktach mamy CUKIER?

Cukrowa Mafia

Istnieje wiele hipotez, teorii spiskowych, zamysłów i innych, które wnoszą o cukrowym lobby pastwiącym się nad naszymi organizmami. Producenci białej śmierci, pośredniej lub bezpośredniej. Powoli doprowadzają nas do otyłości, podając cudowne leki, proponując uzdrowiska, dając szereg możliwości.

Nie jestem tutaj, aby spekulować. Wiem tylko, że cukier jest najmocniejszym z dostępnych narkotyków. Mamy go wszędzie w każdej ilości. Następstwa „brania” cukru doprowadzają do śmierci. Odstawienie cukrowego dopalacza powoduje objawy takie same jak w przypadku odstawienie najmocniejszych narkotyków.

Obecność cukru pojawia się już kiedy jesteśmy w łonie matki. Nasz organizm zatruwany i uzależniany jest od tego specyfiku od pierwszych dni naszego życia. Cukier syntetyczny jest naszym wymysłem, wymysłem naszych czasów. Cichy zabójca, obecny w każdym domu. Wprowadzamy go do siebie z przyzwoleniem, bawimy się z nim, spędzamy czas, pocieszamy się dzięki niemu, wzmacniamy, poprawiamy humor. Dajemy go jako prezent lub nagrodę. Pochłaniamy bez zastanowienia.

Roztyte, uzależnione społeczeństwo. Czekoladowe ćpuny.

CZY WARTO WALCZYĆ?

Świadomość społeczeństwa na temat odżywiania rośnie. Wielu ludzi na ten moment ma pojęcie, czym jest cukier prosty, czym złożony. Za chwilę będziemy mogli rozmawiać o indeksie glikemicznym i potrzebnych cukrach. Myślę jednak, że na ten moment wszyscy jesteśmy uzależnieni.

Obecność cukru w społeczeństwie jest tak pewna jak pewna jest też jego konsumpcja. Nieświadomy narkotyk, może być jedyną odskocznią dla moralnie poprawnych nie stosujących żadnych innych oczywistych narkotyków.

Jedyną zmianą, na którą ja sam bym liczył to dawkowanie cukrów dzieciom. Nagradzanie i motywowanie poprzez słodycze moim skromnym zdaniem jest najsłabszą i najłatwiejszą formą postępowania poprzez rodzica.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies.Korzystając nadal z niniejszej strony, w tym klikając lub zamykając ten banner, zgadzają się Państwo na wykorzystanie technologii reklamowych i analitycznych (w tym plików „cookie”) na niniejszej stronie i innych stronach współpracujących z naszymi partnerami. Pamiętaj: Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgadzam się
pixel